Teksty:

Emeryci mają pierwszeństwo.(dopisek:)Na cmentarzu.
Była plama, nie ma bluzki, bo ten proszek był od Ruskich.
Lubisz, kiedy jest czerwony, kiedy cały cieknie, wkładasz go do buzi, wysysasz z niego wszystko, tylko szkoda, że ten arbuz ma tyle pestek.
Najpierw jest twardy i suchy, ale jak się go włoży i wyciągnie tostaje się miękki i mokry.... Co to jest ? No przecież rogalik w mleku ty świntuchu!
Miała baba Mikołaja i trzymała go za jaja, raz za jedno, raz za drugie, a najczęściej za to długie.
Komu w drogę, temu szkło w nogę, komu w drogę, temu trampki zajebali.
Ala ma kota, kot ma AIDS.
Nie mów tyle, bo ci się żylaki na zębach porobią.
Nie patrz tak, bo ci oko w ciążę zajdzie.
Zamknij się i zostaw klucz u woźnej.
Z prochu powstałeś, więc się otrzep.
Świat należy do mnie. Kupiłem globus.
Jesteś pociągająca jak spłuczka od klozetu.
Chcesz mieć fotkę? Poproś ciotkę.
Nie nawijaj tak, bo ci taśmy zabraknie.
Z przodu decha, z tyłu decha, zgadnę: nazywasz się Terecha.
Jak się rodziłaś, to zapomniałeś wziąć mózg z półki, czy ci ukradli.
Nie sepleń, bo ci sztuczna szczęka wypadnie.
Przestań gadać, bo jaszcze ci mózg przez gębę wyleci.
Masz takie poczucie humoru, jak mój dziadek po drugiej wojnie światowej.
Masz nogi jak skrzyżowane drogi.
Lubię gdy się wściekasz, wtedy tak fajne kozy lecą ci z nosa.
Kobieta bez mężczyzny to jak ryba bez roweru.
Gdzie dwóch się bije tam dentysta korzysta
Hiv,Hiv-hura
W Polsce chodzą z gołą głową, żeby nie dostać w czapę.
Papieros to twój największy wróg- więc go spal.
W nocy wszystkie piwa są ciemne.
Białowieska się puszcza.
Sztuka jest jak gówno, trzeba ją poczuć.
Zeus też był elektrykiem.
Szkoła óczy i wyhowóje!
Z prochu powstałeś... to się otrzep.
Pij mleko! Nie wysyłaj krów na bezrobocie.
Wyprałem się w OMO i ani śladu po jajkach!
Gdy jedno ciało drugie gniecie, to powstaje trzecie.
Zamienię poloneza na walca.
Nie ufaj rodzicom - zrób się sam.
Prawda jest jak dupa, każdy ma swoja.
Gdy kierownik coś ci pieprzy - beknij, będzie klimat lepszy.
Kobieta to zlew na spermę.
Kobiety są jak drzwi od kibla, jeśli ich nie kopniesz to się nie zamkną.
Wiesz, co to jest cipa? Cipa to gad, co wysysa z chuja jad.
Oko za oko, ząb za ząb, to czemu dupa za pieniądze.
Wolę chujem walić w sosnę, niż do wojska iść na wiosnę.
Rodzice są jak nietoperze - niedowidzą, niedosłyszą, a wszystkiego się czepiają.
Choćby piwo było z gówna, nic mu w smaku nie dorówna.
Chętnie wyliże podpaskę.(podpis:)Wampir.
Kocham was ludzie.(podpis:)Ludożerca.
Po chuj cię rodziłam.(podpis:)Mama.
Sprzedam dolinę.(podpis:)Muminek.
Ale mam pociąg!(podpis:)Kolejarz.
Nie płacz kiedy odjadę.(podpis:)Tramwaj.
Proszę o kontakt.(podpis:)Wtyczka.
Barbi to kórwa.(podpis:)Cindy.
Sprzedam scyzoryk.(podpis:)Liroy.
Bredzisz, jakby cię fura z gnojem przejechała.
Ty się do tego nadajesz, jak kogut do znoszenia jajek.
Łysy nie podskakuj, bo dostaniesz łupieżu.
Masz maskę gazową, czy to tylko wyraz twarzy.
Jakby cię pies zobaczył, to by się o własnę budę zabił.
Żaden kutas nie jest tak twardy jak życie.
(na kuble na śmieci:)Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy.
Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda.
(napis na stacji transformatorowej)Rozładuj się!
Dlaczego Bóg najpierw stworzył mężczyznę?Bo musiał zacząć od zera.
Faceci są jak kibel, albo obsrani, albo zajęci.
Faceci są jak papier toaletowy, lepią się do każdej dupy.
Śpiewasz tak, że umarlaka byś obudziła.
Kto rano wstaje ten jest nie wyspany.
Sprayem albo nie sprayem, oto jest pytanie
Tato nie pij - zostaw dla syna.
Zima wasza, wiosna nasza, a lato muminków.
Życie to choroba przenoszona droga płciowa.
Nokia - fucking people.
U kobiety nie są ważne nogi, tylko serce które bije między nimi
Niedaleko pada Polak od jabola!
Tu nie wojsko, tu trzeba myśleć.
Częste mycie skraca życie, skóra się ściera i człowiek umiera
Chcesz mieć zęby bursztynowe pij jabole owocowe.
Szkoła jest jak kibel, chodzisz bo musisz.
Masz ryj jak akumulator, nic tylko ładować.
Masz ryj jak, ogródek, nic tylko kopać.
Masz ryj jak pół dupy zza krzaka.
Masz ryj jak pęknięta deska klozetowa.
Masz ryj jak rozrzutnik do gnoju.
Czy twój stary jest saperem?Bo masz ryj jak niewypał.
Otwarłeś gębe, czy szambo czyszczą.
Śmierdzi ci z japy jak koniowi z kapy.
Gdyby nie te zęby, byłaby dupa z twojej gęby.
Ludzie pierwotni, gdy chcieli rozpalić ogień musieli pocierać krzemieniem o krzemień, a pod spód podkładali stare gazety.
Jak mijasz się z prawdą to się jej przynajmniej ukłoń.
Ile kary zapłaciłeś za ten wygłąd.
Masz zapłon szachisty.
Palnąłeś jak łysy grzywką o kant koła!
Kręcisz się jak smród po gaciach.
Ścięgni maskę, karwanał się skończył.
Zamknij paszczę, bo ci naszczę.
Podniecasz się tym jak kura miesiączką.
Co się tak gapisz, jak dupa na sedes?
Masz twarz, jakby cię w dzieciństwie z procy karmili.
Jesteś taki brzydki, że rodzice karmią cię procą bo się boją do ciebie podejść..
Nawet papier toaletowy wie, że aby żyć trzeba się rozwijać.
Sznurowadła prowadzą do rozwiązania.
(napis na ścianie męskiej toalety:)Nie szukaj dowcipów na ścianie, największy trzymasz w ręku.
Śpiewać każdy może, ale nie każdy może tego słuchać.
Hej ułani, konie w dłoń.
Nie pij gdy prowadzisz.(dopisek:)Za dużo się rozlewa.
Kutas nie paszport, nie da się go kilkakrotnie przedłużyć.
Nie idę do nieba - mam lęk wysokości.
1 noc + 9 miesięcy = jeden Polak więcej
Będę księdzem. Jak mój ojciec.
Szczęśliwi łysi. Nic im nie stoi, nic im nie wisi.
Ruch to zdrowie - wiec się ruchajmy.
Z wódką nie wygrasz, ty ją w mordę a ona cię na ziemię.
Pijany żyje dwa razy krócej, ale widzi dwa razy więcej.
Gdzie kucharek sześć... tam jest co poklepać.
Życie jest jak taksówka, drogie, wygodne i kiedyś trzeba wysiąść.
(napis na ścianie męskiej toalety:)Przyszłość twojej rodziny jest w twoich rękach.
Radio Maryja 666 MHz.

Bez serc ta młodzież, bez ducha, a jednak się rucha.
Kobiety są jak kurczaki: najlepsze piersi i uda.
Oddam banana za strój Batmana.
Żytnia i woda to super ochłoda.
Pij mleko! Nie wysyłaj krów na bezrobocie.
Życie jest jak taksówka, drogie, wygodne i kiedyś trzeba wysiąść.
Lej powoli, sraj dokładnie - może lekcja ci przepadnie.
Choroba nie wybiera, wybierz Propera.
Żadna głupia COCA-COLA nie zastąpi Ci jabola.
Wszystko jest do dupy, tylko pasta jest do zębów.
Kto rano wstaje, ten jest niewyspany.
Szkoła nie knajpa - nie musisz być codziennie.
Chodziaż sztuczną szczękę nosisz, to o lanie aż się prosisz.
Wyglądasz jak Jasio Kowalski po wywiadówce.
Masz nos jak kij hokejowy w mrowisku.
Nie wchodź mi w paradę, bo zrobię z ciebie roladę
Jesteś genialny jak szczur doświadczalny.
Jesteś czarująca jak futro zaskrońca.
Z przyczyn technicznych koniec świata chwilowo odwołany.
Nie wychodź z siebie - możesz nie wrócić.
Wszyscy chcą iść do nieba, ale nikt nie chce umierać.
Kocham śmierć, bo tylko ona na mnie czeka.
Wszystko jest do dupy, tylko pasta jest do zębów.
Zwalczaj przeludnienie. Zastrzel bociana.
Raz sie żyje, potem się tylko straszy.
Szkoła to nie budka z piwem, nie musisz tam chodzić codziennie.
Gość w dom, żona w ciąży.
Life is brutal and full of zasadzkas and sometimes kopas w dupas.
Otwórz szafę i gadaj do rzeczy.
Za dużo przebwasz w moim towarzystwie, mózg Ci rośnie!
Masz taki nos, że Pinokio to przy tobie cienias.
Masz tupet, żeby pokazywać się publicznie z taką gębą.
Z takim ryjem to Cię małpy do rodziny powinny przyjąć.
Ciągniesz się jak flaki w oleju.
Twój bełkot jest bardzo wymowny.
Nie stój tak bo korzenie zapuścisz!
Nie wystarczy być dupkiem żeby zostać politykiem. Trzeba mieć jeszcze garnitur.
Masz nawalone jak cyganka w tobołku.
Masz śmiech jak chamujacy pociąg.
Masz ręce jakby cię pająki wychowały.
Daj mi swoje zdjęcie, bo mój dziadek naprawia rower i nie wie jak wygląda pedał.
Widziałem cię w sklepie rowerowym na pułce z pedałami.
Daj mi swoje zdjęcie, bo mój brat zbiera Pokemony.
Kupię kradziony radioodtwarzacz.Tel.997
997-telefon zaufania.
Rok 1939-początek tourne Hitlera po Europie.
Rok 1945-sałna w Hiroszimie.
Słyszałem, że twoja stara zapuszcza agrest na klacie.
Masz coś po mamie - jędrne wąsy.
Umiesz zrobić debila?Twój stary jakoś umiał.
Gdyby mnie pies nie wyprzedził na schodach do burdelu, to byłbym twoim ojcem.
"Strzelmy se po małym" powiedzieli żołnierze celując sobie w jaja.
Idź do parku sufit malować.
Mów wolniej i dużymi literami!
Miałeś pranie? - Nie. - To czego suszysz zęby?
Zawiąż sobie gile z nosa na kokardkę.
Niech cię kura jajem trzaśnie.
Bez kitu, to szyby z okien lecą.
Idź na łąkę doić komary.
Takimi odzywkami to mój dziadek konie płoszył!

Przypominasz mamuta - małe oczka, krzywa gęba i dwa zęby wystające z gęby.
Bredzisz, jakby cię fura z gnojem przejechała.
Zanim to zrobisz, to wróbel będzie ważył 5 kilo.
Ty się do tego nadajesz, jak kogut do znoszenia jajek.
Łysy nie podskakuj, bo dostaniesz łupieżu.
Wyglądasz jak przeterminowana landrynka.
Spadam do WC minę odbezpieczyć i armatę rozładować.
Masz maskę gazową, czy to tylko wyraz twarzy.
Jakby cię pies zobaczył, to by się o własnę budę zabił.
Idź do parku sufit malować.
Mów wolniej i dużymi literami!
Miałeś pranie? - Nie. - To czego suszysz zęby?
Machasz łapami jak flipery w automacie.
Nie mów tyle. bo się zapowietrzysz.
Zawiąż sobie gile z nosa na kokardkę.
Niech cię kura jajem trzaśnie.
Ile kary zapłaciłeś za ten wygłąd.
Jak cię zaraz walnę w te państwowe zęby...!
Masz cycki jak ser Tylżycki.
Nie rzucaj się, bo nikt cię nie sklai.
Masz zapłon szachisty.
Ojciec - saper, mina jak niewypał.
Palnąłeś jak łysy grzywką o kant kuli!
Przyjdź tu z babcią, niech tłumaczy!
Masz twarz, jakby cię w dzieciństwie z procy karmili.
Kręcisz się jak smród po gaciach.
Gdybym miał gębę jak ty, to bym się codziennie chodził pod parasolem.
Szmery-bajery, nawijki-kijki.
Jesteś mądry jak Salomowe portki.
Ścięgni maskę, karwanał się skończył.
Wyglądasz jak przez okno.
Zamknij paszczę, bo ci naszczę.
Podniecasz się tym jak kura miesiączką.
Nie przychodź do mnie do domu, bo mi pies ucieknie.
Nie podskakuj, bo nie urośniesz.
Chodzisz z gołą głową, żeby nie dostać w czapę?
Masz morde jak akumulator - ino ładowac!
Szkoda, że niektóre z Was są tylko ponętne a nie pojętne.
Polubiłem Waszą klasę od pierwszego wejrzenia, ale teraz widzę, że tylko dlatego, ze mam słaby wzrok.
Nadajesz się do rozwiązywania sznurowadeł, a nie zadań z matematyki.
Jak jeszcze raz zrobisz z siebie taką seksbombę, to zadzwonię po saperów, niech cię wywiozą i rozbroją.
Nad twoją pracą domową myslała chyba cała rodzina, bo jeden człowiek takich głupot by nie wymyslił.
Wy, jak psy Pawłowa - reagujecie tylko na dzwonki.
Kto myśli, że od pływania się chudnie, niech popatrzy na wieloryba.
Wymieniłem z Wami myśli i teraz mam pustkę w głowie.
Gdy w zimie dzieci bedą lepić bałwana, to możesz być dla nich modelem.
Oszczędzę ci chyba wrażen związanych z przejściem do następnej klasy.
To, że noszę okulary, nie znaczy że jestem glucha!
Ponieważ mamy zaległosci, do wojny przystąpimy pózniej.
Kto mi tam trzaska dziobem? Zamknij się i przejdź na odbiór!
Czasem myslę, że Wasz ulubiony zespół to zespół Downa
Chodziaż sztuczną szczękę nosisz, to o lanie aż się prosisz.
Nie naruszaj mojej przestrzeni powietrznej swoim wczorajszym oddechem.
Wyglądasz jak Jasio Kowalski po wywiadówce.
Jestem onieśmielony twoim głupim wyrazem twarzy.
Masz nos jak kij hokejowy w mrowisku.
Nie wchodź mi w paradę, bo zrobię z ciebie roladę.
Przynajmiej nauczyciel powinien uważać na lekcji.
Człowieku, z którego ty jesteś wieku?!
Jesteś genialny jak szczur doświadczalny.
Jesteś czarująca jak futro zaskrońca.
Nie ma kobitek brzydkich odkąd są czapki-niewidki.
Chcesz mieć fotkę? Poproś ciotkę.
Nie nawijaj tak, bo ci taśmy zabraknie.
Z przodu decha, z tyłu decha, zgadnę: nazywasz się Terecha.
Jak się rodziłaś, to zapomniałeś wziąć mózg z półki, czy ci ukradli.
Antyka się nie tyka.
Nie sepleń, bo ci sztuczna szczęka wypadnie.
Przestań gadać, bo jaszcze ci mózg przez gębę wyleci.
Masz takie poczucie humoru, jak mój dziadek po drugiej wojnie światowej.
Masz nogi jak skrzyżowane drogi.
Lubię gdy się wściekasz, wtedy tak fajne kozy lecą ci z nosa.
Śpiewasz tak, że umarlaka byś obudziła.
Nie machaj tak tymi łapami, bo to nie lotnisko dla śmigłowców.
Patrzcie jak intensywnie myśli, aż jej para uszami i nosem bucha!
Gdybyś wszedł na statek, to by szczury zaraz pouciekały.
Co, z głupimi macałeś się przez ścianę?
Co mnie stukasz? Z drewna nie jestem.
Pogadadamy jak zejdziesz z drzewa, bo z małpami nie gadam.
Idź do lasu i nie rób chałasu.

Chodziaż sztuczną szczękę nosisz, to o lanie aż się prosisz.
Nie naruszaj mojej przestrzeni powietrznej swoim wczorajszym oddechem.
Wyglądasz jak Jasio Kowalski po wywiadówce.
Jestem onieśmielony twoim głupim wyrazem twarzy.
Masz nos jak kij hokejowy w mrowisku.
Nie wchodź mi w paradę, bo zrobię z ciebie roladę.
Przynajmiej nauczyciel powinien uważać na lekcji.
Człowieku, z którego ty jesteś wieku?!
Jesteś genialny jak szczur doświadczalny.
Jesteś czarująca jak futro zaskrońca.
Nie ma kobitek brzydkich odkąd są czapki-niewidki.
Chcesz mieć fotkę? Poproś ciotkę.
Nie nawijaj tak, bo ci taśmy zabraknie.
Z przodu decha, z tyłu decha, zgadnę: nazywasz się Terecha.
Jak się rodziłaś, to zapomniałeś wziąć mózg z półki, czy ci ukradli.
Antyka się nie tyka.
Nie sepleń, bo ci sztuczna szczęka wypadnie.
Przestań gadać, bo jaszcze ci mózg przez gębę wyleci.
Masz takie poczucie humoru, jak mój dziadek po drugiej wojnie światowej.
Masz nogi jak skrzyżowane drogi.
Lubię gdy się wściekasz, wtedy tak fajne kozy lecą ci z nosa.
Śpiewasz tak, że umarlaka byś obudziła.
Nie machaj tak tymi łapami, bo to nie lotnisko dla śmigłowców.
Patrzcie jak intensywnie myśli, aż jej para uszami i nosem bucha!
Gdybyś wszedł na statek, to by szczury zaraz pouciekały.
Co, z głupimi macałeś się przez ścianę?
Co mnie stukasz? Z drewna nie jestem.
Pogadadamy jak zejdziesz z drzewa, bo z małpami nie gadam.
Id0ź do lasu i nie rób chałasu.
Przypominasz mamuta - małe oczka, krzywa gęba i dwa zęby wystające z gęby.
Bredzisz, jakby cię fura z gnojem przejechała.
Zanim to zrobisz, to wróbel będzie ważył 5 kilo.
Ty się do tego nadajesz, jak kogut do znoszenia jajek.
Łysy nie podskakuj, bo dostaniesz łupieżu.
Wyglądasz jak przeterminowana landrynka.
Spadam do WC minę odbezpieczyć i armatę rozładować.
Masz maskę gazową, czy to tylko wyraz twarzy.
Jakby cię pies zobaczył, to by się o własnę budę zabił.
Idź do parku sufit malować.
Mów wolniej i dużymi literami!
Miałeś pranie? - Nie. - To czego suszysz zęby?
Machasz łapami jak flipery w automacie.
Nie mów tyle. bo się zapowietrzysz.
Zawiąż sobie gile z nosa na kokardkę.
Niech cię kura jajem trzaśnie.
Ile kary zapłaciłeś za ten wygłąd.
Jak cię zaraz walnę w te państwowe zęby...!
Masz cycki jak ser Tylżycki.
Nie rzucaj się, bo nikt cię nie sklai.
Masz zapłon szachisty.
Ojciec - saper, mina jak niewypał.
Palnąłeś jak łysy grzywką o kant kuli!
Przyjdź tu z babcią, niech tłumaczy!
Masz twarz, jakby cię w dzieciństwie z procy karmili.
Kręcisz się jak smród po gaciach.
Gdybym miał gębę jak ty, to bym się codziennie chodził pod parasolem.
Szmery-bajery, nawijki-kijki.
Jesteś mądry jak Salomowe portki.
Ścięgni maskę, karwanał się skończył.
Wyglądasz jak przez okno.
Zamknij paszczę, bo ci naszczę.
Podniecasz się tym jak kura miesiączką.
Nie przychodź do mnie do domu, bo mi pies ucieknie.
Nie podskakuj, bo nie urośniesz.
Chodzisz z gołą głową, żeby nie dostać w czapę?
Masz morde jak akumulator - ino ładowac!

Masz tyłek stworzony wyłącznie do kopania

Jak cię słucham to mam ochotę puścić baka

Taki tu tłok jak w szkolnej ubikacji podczas lekcji

Ale masz ryj kto ci tak narysował?

Decyduj się natychmiast bo jak neto poczekam

Wyglądasz jak przez okno

Podniecasz się tym jak kura miesiączką

Nie przychodź do mnie do domu bo mi pies ucieknie

Masz twarz jakby cię w dzieciństwie karmili z procy

Nie mów do niebo twój oddech gniecie mi koszule

Daj mi swoje zdjęcie, bo mi krowa nie chce zdechnąć

Gapisz się na nią jak łysy na grzebień

Masz nawalone jak cyganka w tobołku

Nie mów tak szczerze bo ci uwierzę

Ale nogi! Kupuje ten stół

Masz szczęście, ze ślepy ciebie nie widzi

Masz gębę jak tłuczek do ziemniaków

Jesteś rozwinięty jak papier toaletowy

Wyrobiłeś się jak gumka w gaciach

Masz łeb z tego materiału co kangur torbę !

Wyciśnij tego pryszcza ,może ci głowa urośnie

Patrz mi prosto w oczy, nie jak Chinka na zezowatego

Masz oczy jak wejście AUDIO-VIDEO

Wyrobiłeś się jak majtki w kroku

Koncert ryczę

Bóg tez zaczynał od zera

Człowiek uczy się przez cale życie, z wyjątkiem lat szkolnych

Węz mnie pod koc na jedna noc

Zrobimy swoje, będzie nas troje

Emeryci maja pierwszeństwo (napis obok cmentarza)

Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy (napis na koszu od śmieci)

Kroczem do Europy

Najlepsza na świecie jest woda w klozecie

Konam z głodu - kanapka

Ja stawiam, ty płacisz

Masz śmiech jak hamujący pociąg

Mówiłeś cos , czy to tylko gnój parował ?

Chodziarz sztuczna szczękę nosisz, to o lanie aż się prosisz

Nie naruszaj mojej przestrzeni powietrznej swoim wczorajszym oddechem

Wyglądasz jak Jasio Kowalski po wywiadówce

Jestem onieśmielony twoim głupim wyrazem twarzy

Masz nos jak kij hokejowy w mrowisku

Nie wchodź mi w paradę, bo zrobię z ciebie roladę

Przynajmniej nauczyciel powinien uważać na lekcji

Człowieku, z którego ty jesteś wieku?! Jesteś genialny jak szczur doświadczalny

Jesteś czarująca jak futro zaskrońca

Nie ma kobitek brzydkich odkąd SA czapki-niewidki

Chcesz mięć fotkę? Poproś ciotkę

Nie nawijaj tak, bo ci taśmy zabraknie

Oj, bo zaraz dostaniesz golone pod oko!

Jesteś walnięty jak kilo gwoździ bez łebków!

Jesteś ciemny jak dwunasta w nocy!

Nie bądź taki mądry, bo cię pająki za obraz wciągną!

Jesteś opalony jak dwóch murzynów naraz

Jesteś czuła jak klisza fotograficzna

Jak ja o tym wiedziałem, to ty jeszcze w łupinie od orzecha w nocniku żeglowałeś

Co tak pierdzisz? Bułki z prądem jadłeś?

Gdybym miął gębę jak ty, to bym codziennie chodził pod parasolem

Masz cycki jak ser Tylżycki

Zamknij gębę, bo muchy się zlatują

Nie patrz tak, bo ci oczy uszami wyjdą

Jak cię kopne, to wyładujesz w przyszłym tygodniu

Idź do stolarza, bo ci się klepki poluzowały

Chcesz być synem Schwarzeneggera? To mów mi ''tato''

Jak do mnie mówisz to wyciągnij kluski spod języka

Wyglądasz jak kwit na węgiel

Masz ręce jakby cię pająki wychowały

Nie spij, bo ci dziecko podrzuca

Coś ci się zassało w mózgu

Urwałeś się z choinki wielkanocnej?

Brzęczysz jak stary tramwaj

Wszystko w porządku porozrzucane?

Nie słupa to wina, ze ślepy go nie widzi

Nie dysz tak, bo powietrza zabraknie

Zamknij się, bo cię wpompuje w ścianę

Kto cię tak zirokezil?

Chłop antyk, a taki romantyk

Panie rura, majster pękł

Wara od mojego stanu wolnego

Morda w kubeł i nie bulgotaj

Nie bełkocz jak zepsute radio

Nie mów tyle, bo ci się język skończy

Strzelasz grypsami jak czołg pociskami

Masz cela jak ślepy żółw

Jesteś cienki jak iks pająka

Połknij język i powiedz jakie to uczucie

Cieszysz się jak żyd z pejsów

W twojej głowie poza pajęczynami nic nie ma!

Ty się chyba z osłem na mózgi zamieniłeś!

Jak cię kopne, to cię kopne!

Jesteś dowcipny jak taczka gnoju

Załóż se pokrowce na uszy!

Jesteś tak gruby, ze łatwiej cię przeskoczyć, niż obejść

Mamo, ja wariat, kup mi lotnisko!

Takimi odzywkami to mój dziadek konie płoszył!

Jak będzie tak dalej, to tak dalej nie będzie

Jesteś błyskotliwy jak salceson

Masz watki? To mi je sprzedaj!

Co to szkodzi, ze dwóch do jednej chodzi?

Bywają przypadki, ze SA dzieci bez matki

Naucz się lepiej polska mowa, a zwłaszcza literków!

Spoko, bo w oko!

Jesteś dziś spięty jak agrafka

Bez kitu, to szyby z okien lecą

Nie pluj tyle, bo ci wody zabraknie!

Pienisz się jak krem do golenia

Przestań rzępolić, bo łupieżu dostane

Wyglądasz jak siódme dziecko baby jagi

Mnie to wisi jak kilo kitu na agrafce

Będą z ciebie ludzie, jak cię mrówki z cukrem zjedzą

Lecz się na nogi, bo na głowę już za późno

Masz czoło jak skocznia narciarska

Ty chyba miałeś bombę w kołysce!

Nie masz co robić? To się cyckiem pobaw!

Gdyby za powierzchnie mózgu pobierali podatek, to byś dostał rabat!

Masz gębę jak pęknięta deska klozetowa

Zachowujesz się jakbyś był z ery banana łupanego

Nie rzucaj kwasami

Nie gadaj tyle, bo zrobi ci się odgniotek na języku!

Jesteś szybki jak rakieta radzieckiej konstrukcji

Jak cię walne, to wpadniesz w taki rezonans, ze ci się jajka potłuką

Idź na łąkę doić komary

Chodź za stodole, wymienimy poglądy

Nie patrz tyle, bo ci oko w ciąże zajdzie

Mówiłeś coś, czy to tylko gnój parował?

Zmień kasetę, bo jesteś nudny

Wyłącz się, prądu szkoda

Masz tyle roweru, co Kola bez roweru

Nie rób kulek ze śniegu, bo przyjdzie bałwan i ciebie poda do sadu, ze rzucasz jego dziećmi

Masz piękne, zezowate oczy

Nie rozmawiam z tymi, co pija z sedesu